Dom pachniał solą i olejkiem cytrynowym, tym rodzajem czystości, który uzyskuje się tylko wtedy, gdy wiatr odwala połowę roboty. Stłoczyliśmy się wokół długiego kuchennego stołu z jasnego drewna, wytartego w miejscach, gdzie zawsze siedzi rodzina. George rozstawił kubki rękami, które wciąż drżały, a Reina wsunęła się na krzesło naprzeciwko mnie, ani na chwilę nie odrywając wzroku od drzwi, gdzie n






