Ava
Chris i ja wysiedliśmy z promu po raz drugi w ciągu tygodnia i od razu zostaliśmy pochłonięci przez zgiełk ludzkiego świata. Samochody i motocykle pędziły obok, drapacze chmur sięgały nieba, dźwięki ulicznych grajków i rozmowy ludzi mieszały się w jedną miejską kakofonię.
To był tak ogromny kontrast w porównaniu z cichym spokojem Moonstone, coś, co jeszcze niedawno wprawiłoby mnie w osłupien






