Ava
Chris milczał przez dłuższą chwilę. Właściwie, milczał tak długo, że zaczęłam się martwić, czy w ogóle się odezwie. Siedział też tak nieruchomo, że zaczęłam się zastanawiać, czy nie zamienił się w kamień.
W końcu się poruszył – ale tylko po to, by delikatnie rozdzielić nasze dłonie i odwrócić się z powrotem w stronę baru. Z zapartym tchem patrzyłam, jak bierze kilka dużych łyków wina, niemal






