Chris
Westchnąłem, rozglądając się po Packhouse, obserwując sługi i dekoratorów krzątających się jak mrówki. Girlandy z żywych kwiatów wieszano wzdłuż krokwi, stoły przykrywano delikatną bielizną, a na zdjęcia wznoszono duże drewniane tło.
Wszystko idealnie składało się na bal – wydarzenie, które miało zapoczątkować moje poszukiwania nowej Luny. Nowy początek, jak to delikatnie ujęli Starsi.
Na






