Ava
Surowa mina koronera nie pomogła w rozluźnieniu węzła strachu, który ściskał mój żołądek, gdy podchodził, z cichym trzaskiem zdejmując lateksowe rękawiczki. Wstaliśmy z Chrisem, nerwowo wykręcając dłonie.
– No i? – ponaglił Chris, jego głos był cichy. – Co wiemy?
Szczęka koronera zacisnęła się.
– Dziewczyna zmarła na skutek złamania karku, około osiemnastu godzin temu – powiedział bez zbęd






