Ava
Odgłos walenia do drzwi wejściowych rozchodził się echem po mojej obolałej czaszce, każde wibracje wysyłały świeże ukłucia bólu przez skronie. Cicho jęknęłam, mrugając zamglonymi oczami w daremnej próbie odgonienia mgły spowijającej mój umysł.
Co… Co się stało?
Ociężale podniosłam się z zimnej, kaflowej podłogi do pozycji siedzącej, a moje mięśnie protestowały krzykiem. Dopiero wtedy zdałam s






