Ava
Zaledwie kilka chwil po tym, jak Chris poszedł za Bernardem, Patrycja szybko chwyciła nasiono ze stołu i przepraszając, pospieszyła za nimi. Znalazłam się sama z Klarą, a przy śniadaniowym stole zapadła niezręczna cisza.
Klara odchrząknęła i obdarzyła mnie drobnym uśmiechem. – Może kawy, kochanie?
Skinęłam głową, wdzięczna za coś, na czym mogłam się skupić. – Tak, proszę. Dziękuję.
Kiedy n






