Chris wybiegł wściekły z jadalni, pozostawiając po sobie ogłuszającą ciszę. Nasiono, które kazałem Leonardowi przesłać nam nocnym kurierem, leżało na środku stołu, niedocenione.
Powoli odwróciłem się, żeby zobaczyć Avę, Patricię i Clarę, które na mnie patrzyły; Ava miała wypisane na twarzy szok i konsternację, a Patricia i Clara wyglądały po prostu… na zmęczone.
"Przepraszam, Alfa Chris" - powiedz






