Chris
Nieważne, jak bardzo próbowałem zasnąć, sen mnie omijał pomimo moich wcześniejszych... wyczerpujących aktywności.
Obok mnie Ava spała spokojnie jak zawsze, jej pierś delikatnie unosiła się i opadała. Światło księżyca, filtrujące się przez okno, rzucało miękki blask na jej skórę i nie mogłem się powstrzymać, żeby nie podziwiać jej piękna – kasztanowe loki rozrzucone na poduszce, lekko rozch






