Siedziałam przy ogniu, pocierając dłonie, żeby odpędzić chłód, który wkradł się, odkąd zaszło słońce. Ciepło płomieni pomagało, ale nie mogłam pozbyć się zimnego uczucia niepokoju, które wierciło mi się w środku.
Chris nie wracał już od dłuższego czasu i zaczynałam się martwić. Co, jeśli zgubił się w nieznanym lesie? Albo, co gorsza, co jeśli natknął się na jakieś niebezpieczne zwierzę?
Właśnie






