Ava
Cały dzień spędziłam, martwiąc się o Chrisa. Po tym, jak tego ranka wyszedł z chaty Leonarda bez słowa wyjaśnienia, spodziewałam się, że wróci w ciągu kilku minut, a może nawet kilku godzin. Ale dzień mijał, a on nadal nie dawał znaku życia.
Około południa Leonard i Ofelia oboje padli z wyczerpania na łóżko Leonarda, więc wróciłam do swojej chaty, żeby sama trochę odpocząć. Spodziewałam się,






