Ava
Delikatny pomruk silnika łodzi i chlupot ciemnej wody o kadłub były jedynymi dźwiękami zakłócającymi upiorną ciszę nocy. Zadrżałam, mocniej otulając się płaszczem Chrisa. Powietrze było rześkie i wietrzne, chłodniejsze niż ostatnio.
– Zimno ci? – zapytał Chris, spoglądając na mnie przez ramię.
Skinęłam głową, podchodząc, by stanąć obok niego przy sterze. – Trochę. Daleko jeszcze?
Oczy Chri






