Brzmiało to jak żywcem wyjęte z taniego romansidła.
Weston zmarszczył brwi.
– Tylko tyle i pamiętasz go do dzisiaj?
Stella potrząsnęła głową, ale zaraz potem przytaknęła.
– Przypuszczam, że pierwszą miłość zawsze pamięta się najlepiej.
Czasami można się wzruszyć po prostu dlatego, że ktoś zaoferował gumkę do mazania czy ołówek, a co dopiero pomoc w chwili samotności i potrzeby.
Dla Stelli było to






