Weston spojrzał na nią.
Wyraźnie widział ekscytację w jej oczach, a jednak ona ją odrzucała.
– Przymierz, jeśli ci się podoba – namawiał, trzymając ją za dłonie.
– Tak! Proszę przymierzyć, jeśli się pani podoba! – dodała pośpiesznie ekspedientka. – Proszę zobaczyć, jak wygląda na palcu! Ma pani taką jasną karnację, a pani palce są długie i smukłe. Jestem pewna, że będzie wyglądał na pani niesamowi






