languageJęzyk

Rozdział 8

Autor: Aeliana Moreau 15 mar 2026

Słyszała, że Weston ożenił się z przypadkową kobietą, by zrobić jej na złość, ale do tej pory nie przywiązywała do tego wagi.

Weston chwycił ją za nadgarstek i powoli odepchnął, po czym posadził obok siebie. – Ktoś nieważny.

Oczy Guinevere rozbłysły, a kąciki ust lekko się uniosły. – Jestem bardzo zadowolona z twojej odpowiedzi, więc dam ci nagrodę.

To mówiąc, pochyliła się, chcąc go pocałować.

Jej czerwone usta miały być kuszące, ale Weston zamiast tego zmarszczył brwi.

Subtelnie wykonał unik i pogłaskał ją po włosach. – Masz coś na ustach.

Guinevere zamarła. W jej oczach przemknął szok, a potem zachichotała. – To tylko szminka... No dobrze, wiem, że masz obsesję na punkcie higieny, więc dam ci twoją nagrodę, gdy zmyję makijaż.

Weston mruknął w odpowiedzi, po czym odsunął się, by wstać. Podniósł marynarkę, którą niedbale rzucił na oparcie sofy, i powiedział: – Mam coś do zrobienia. Odpoczywaj.

Guinevere oparła się o sofę i posłała mu wymuszony uśmiech. – Dokąd idziesz?

– Mam coś do załatwienia.

Powiedziała figlarnie: – Coś do załatwienia... Co to za „coś”, o czym nie możesz mi powiedzieć?

Weston nie odpowiedział, po prostu otworzył drzwi i wyszedł.

Uśmiech na twarzy kobiety zniknął natychmiast, a ona zacisnęła pięści.

Gdy tylko Weston zamknął za sobą drzwi sali i odwrócił się, napotkał parę oczu czerwonych z wściekłości.

Roger nie mógł w to uwierzyć. Co właśnie zobaczył?

Oddychał ciężko, a żyły na jego szyi pulsowały, gdy piorunował Westona wzrokiem. – Kim była ta kobieta?! Jak mogłeś zrobić to mojej siostrze?!

Ryknąwszy to, uniósł pięść i wyprowadził cios.

...

Stella wróciła do rezydencji. Pusty salon sprawił, że poczuła ucisk w piersi.

To miejsce wkrótce przestanie być jej domem.

Po lekkim uporządkowaniu rzeczy poszła do łazienki z testem ciążowym. Przeczytała uważnie ulotkę, bojąc się pominąć choćby jedno słowo.

Oczekiwanie na wynik było prawdopodobnie najbardziej dręczącym okresem w jej życiu.

Zanim na patyczku pojawiła się jedna lub dwie kreski, jej telefon nagle zadzwonił.

Dzwonek, który ustawiła wyłącznie dla Westona, zabrzmiał dość gwałtownie w tej zamkniętej przestrzeni.

Zszokowana Stella podświadomie ukryła test ciążowy.

Zorientowawszy się, że to tylko telefon, wzięła głęboki oddech i odebrała połączenie z irytacją. – Panie Ford...

– Przyjeżdżaj natychmiast do szpitala.

Jego wiadomość była krótka i pośpieszna, ale niosła ze sobą nieopisane poczucie autorytetu. Rozłączył się zaraz po wypowiedzeniu tych słów.

– Panie Ford, czy coś się panu stało? – Stella była oszołomiona. Kiedy usłyszała sygnał przerwanego połączenia, nagle ogarnął ją niepokój.

Zanim dotarła w pośpiechu do szpitala, asystent Westona czekał już na nią przy wejściu. Na jej widok zaprowadził ją do sali na najwyższym piętrze.

Kiedy Weston usłyszał odgłos kroków, wrócił z balkonu do pokoju i podszedł do niej szybkim krokiem. Lodowatym wzrokiem zapytał: – Masz grupę krwi Bombay?

Krew Bombay była również znana jako „krew dinozaura”, ponieważ ludzie z taką grupą krwi byli rzadsi niż pandy.

Stella nie wiedziała, dlaczego o to pyta, ale skinęła głową.

W następnej chwili usłyszała coś, co sprawiło, że zaszumiało jej w głowie. – Roger zranił Gwen. Ona może stracić dziecko. Potrzebuje transfuzji krwi natychmiast.

Jego asystent uzupełnił: – Panna Cohen ma tę samą grupę krwi, ale szpital nie posiada jej w swoich zasobach, ponieważ jest zbyt rzadka.

Stella wciągnęła gwałtownie powietrze. Weston zrobił krok naprzód. Patrząc z góry na jej drżące ciało, powiedział stanowczo: – Jeśli nie chcesz, żeby Roger trafił za kratki, wiesz, co robić.

Ustawienia czytania

Rozmiar czcionki

17px
Obecny rozmiar

Motyw

Wysokość linii

Grubość czcionki

Rozdział 8: Rozdział 8 - Była żona poza zasięgiem. | StoriesNook