languageJęzyk

Rozdział 7

Autor: Aeliana Moreau 15 mar 2026

Nawet stojąc do niego plecami, Stella czuła na sobie jego przenikliwy wzrok.

Po chwili walki z mdłościami ona również coś sobie uświadomiła.

Jej okres... spóźniał się w tym miesiącu kilka dni.

Gdy ta myśl została zasiana, stopniowo wypuściła pnącza, które oplotły jej serce.

Jakie byłoby jej dziecko z Westonem...?

– Stella – zawołał głęboki męski głos, brzmiąc stanowczo i jakby badawczo.

Stella wzdrygnęła się, zanim wyrwała się z zadumy.

Zamierzał się z nią rozwieść, a Guinevere też była w ciąży z jego dzieckiem.

Więc nawet jeśli ona była w ciąży, to nie miało znaczenia. Miała wręcz przeczucie, że kazałby jej usunąć ciążę bez cienia wahania...

Nie śmiała się odwrócić, bojąc się napotkać wzrok mężczyzny.

Weston wydawał się zniecierpliwiony i postąpił krok naprzód w przytłaczający sposób. – Co się dzieje?

Stella zaśmiała się gorzko w duchu. Zanim się odwróciła, przybrała obojętny wyraz twarzy. – Och, chyba wczoraj wieczorem się przeziębiłam, więc żołądek mi dokucza...

Po tych słowach zapadła chwila ciszy.

Jej słowa zabrzmiały jak przypomnienie i mimowolnie powrócili pamięcią do ubiegłej nocy.

Oboje wiedzieli, jak namiętny był wczoraj Weston.

Ale następnego dnia wspomniał o rozwodzie.

Skoro zdecydował się na rozwód, dlaczego on...

Wyraz twarzy mężczyzny jeszcze bardziej pociemniał. Jego głębokie oczy badały jej twarz, a szczęka zacisnęła się, gdy atmosfera wokół nich w jakiś sposób zgęstniała.

Po chwili rozmasował skronie i powiedział: – Podpisz to szybko. Pokryję koszty leczenia Rogera w ramach rekompensaty.

Wzrok Stelli zachwiał się. Miała już odruchowo coś powiedzieć.

Ale gdy spojrzała na jego zdystansowany i lodowaty wyraz twarzy, jedynie skinęła posłusznie głową i rzekła: – Dobrze.

Być może Weston był zadowolony z jej odpowiedzi, bo jego wyraz twarzy złagodniał. – Bądź grzeczna.

Rzęsy Stelli zadrżały, a paznokcie wbiły się we wnętrza dłoni. Ból pomógł jej znieść mrowienie w nosie i wykrztusiła słowo: – Dobrze.

...

Wewnątrz sali szpitalnej Roger wahał się, czy odezwać, widząc Stellę tak rozbitą.

Gdy czas odwiedzin dobiegł końca, Stella spojrzała na telefon i wstała. – Już pójdę, Roger. Odwiedzę cię jutro.

Musiała iść do domu i się spakować. Weston dał jej trochę czasu na wyprowadzkę, ale nie wspomniał, ile dokładnie.

A wcześniej... musiała coś wyjaśnić.

Roger skinął głową. – Trzymaj się, siostro.

– Dobrze.

Roger zacisnął usta na widok przygnębionej sylwetki siostry, a w jego oczach błysnął mroczny blask.

...

W aptece...

– Dzień dobry, czy w czymś pomóc?

– W porządku. Sama się rozejrzę...

Stella wybrała test ciążowy z w pełni zaopatrzonej półki i pospiesznie opuściła aptekę z zakupem.

Po jej wyjściu do apteki wszedł mężczyzna w czarnej czapce z daszkiem.

Upewniwszy się, co Stella właśnie kupiła, powiedział z szacunkiem do telefonu: – Panie Ford... Panna Sealey właśnie kupiła test ciążowy...

...

Powietrze wewnątrz pojedynczej sali VIP było nieruchome.

Widząc, że Weston się rozłączył, Guinevere podeszła do niego i objęła go od tyłu. – Weston, kto to był, ta kobieta przed chwilą?

W rzeczywistości wyczuwała, że coś jest nie tak, ale nie zdemaskowała ich w nadziei, że Weston sam jej to wyjaśni.

Dużo o tym myślała. Do mężczyzny takiego jak Weston mogła zbliżyć się tylko poprzez bycie proaktywną.

Gdyby go ignorowała, on stałby się tylko bardziej obojętny.

W porównaniu do nieznaczącej powściągliwości i dumy, Guinevere wolała Westona.

Ustawienia czytania

Rozmiar czcionki

17px
Obecny rozmiar

Motyw

Wysokość linii

Grubość czcionki

Rozdział 7: Rozdział 7 - Była żona poza zasięgiem. | StoriesNook