Amalia stała na balkonie trzeciego piętra kawiarni, patrząc z góry z wyższością i obejmując wzrokiem całą tę farsę.
Antonio stał obok Amalii, mocno trzymając ją za rękę.
– Amalio, jesteś szczęśliwa? – zapytał cicho Antonio.
Amalia uśmiechnęła się. „Oczywiście. Dlaczego miałabym nie być? Im bardziej oni walczą, tym jestem szczęśliwsza.”
Antonio nie spojrzał już w dół, lecz obrócił Amalię w swoją st






