W oczach Jonas przemknął dziwny błysk, gdy spojrzała na Florę.
Nie odezwała się ani słowem, jedynie obrzuciła Florę badawczym spojrzeniem.
Osobą, którą Jonas kochała najbardziej, była ona sama.
Dopóki jej życie było udane, Jonas nie dbała o innych.
Dopiero gdy zapewniła sobie dobrobyt, mogła zacząć przejmować się losem innych.
Kiedy Flora przyszła na świat, Jonas nie darzyła jej zbyt wielkim uczuc






