Lindsay siedziała przy oknie i wpatrywała się w Amalię i Antonia w lusterku wstecznym, dopóki nie zniknęli jej z oczu.
Gdy Sabina znalazła się całkowicie poza zasięgiem wzroku Antonia, poczuła się, jakby wracała do żywych.
"To takie przerażające. Myśl, że mój kuzyn o kamiennej twarzy uczy się troszczyć o innych, sprawia, że czuję się szczególnie nieswojo. Dziwnie jest mówić mu o tym, co leży mi na






