Zenia zarządziła w kuchni przygotowania do obiadu.
– Zjedzmy na lunch grilla. Amalio, czy to ci odpowiada?
– Tak, Zenio. Cokolwiek będzie w porządku. Nie jestem wybredna.
Amalia wiedziała, jak to jest przymierać głodem, więc smak potraw nie miał dla niej znaczenia, dopóki mogła napełnić żołądek.
Mimo że teraz miała wystarczająco dużo pieniędzy na życie, wciąż była przyzwyczajona do niewybredności






