Gdy tylko Chris skończył mówić, podeszła Edwina. – Naprawdę? Naprawdę? Kogo lubisz? Czy to Elsie?
Edwina zawsze trafnie przewidywała, ale Chris wydawał się wahać.
Pomyślał: „Czy to możliwe, że lubię ją, nie zdając sobie z tego sprawy? Czy to aż tak oczywiste?”
– Babciu, skąd wiedziałaś? Jesteś niesamowita.
Edwina zerknęła na Regana. Na jej twarzy pojawił się nieśmiały uśmiech. – Powinieneś zapytać






