Teraz na twarzy Chrisa pojawił się rumieniec. Nie miał już tego figlarnego i głupkowatego uśmiechu jak wielki pies, lecz wyglądał niezwykle poważnie.
Był bardzo przystojny i gdy był poważny, z łatwością mógł poruszyć uczucia innych.
Elsie przypomniała sobie, że wcześniej często pomagała innym przekazywać Chrisowi listy miłosne.
Nie potrafiła zrozumieć tych dziewczyn, które każdego dnia mówiły, że






