Chris pocieszył ją. – Minęło ponad dziesięć lat, więc to normalne, że ławki zostały wymienione. Wiesz, dzieci zawsze są psotne i niszczycielskie.
– To pójdę zobaczyć to drzewo.
Elsie poszła na boisko i liczyła drzewa z pamięci. – Raz, dwa... Osiemnaście, dziewiętnaście, dwadzieścia. Dobra, to jest to drzewo.
Włączyła latarkę w telefonie, świeciła tam przez długi czas i w końcu zobaczyła słowa, któ






