Delia patrzyła, jak samochód Antonia i Amalii odjeżdża. Właśnie miała wejść do środka, gdy z pojazdu wysiadł Dane. „Panno Collins”.
Delia zatrzymała się. „Panie Barnes, czy czegoś pan potrzebuje?”
Dane wyciągnął w jej stronę czek, ale Delia go nie przyjęła.
„Panie Barnes, co to ma znaczyć?”
„To od pana Hussaina, rekompensata. Przyjęła pani cios za panią Hussain, więc to jest pani zadośćuczynienie”






