– Delio? O czym myślisz? – Amalia delikatnie poklepała dłoń Delii. – Jadę do domu. Uważaj na siebie w drodze powrotnej. Zadzwoń do mnie, jak dotrzesz do domu, żebym wiedziała, że jesteś bezpieczna, dobrze?
Delia nagle mocno chwyciła dłoń Amalii, nie pozwalając jej odejść. – Amalio, jesteś taka dobra. Sprawiasz, że czuję się bardziej bezbronna. Czy możesz zostać ze mną dziś wieczorem? Albo odwieź m






