Amalii zdawało się, że zapadła w dziwny sen. We śnie wszystko było białe, lecz czuła znajome ciepło.
Usłyszała dziecięcy śmiech i nie mogła powstrzymać się, by nie ruszyć w jego stronę. Do jej uszu dobiegł głos: „Mamo”.
Amalia obudziła się gwałtownie. Usłyszała cichy dźwięk i poczuła, że ktoś trzyma ją za rękę; powietrze, które wdychała, wydawało się obce. Z trudem otworzyła oczy. W końcu obraz pr






