W tej samej chwili rozległo się dziecięce pukanie do drzwi.
— Mamo, mamo, obudź się. Tato.
To był Eddy, ich półtoraroczny synek, owoc ich miłości.
Sabina, która absolutnie uwielbiała dzieci, nie mogła zostać w łóżku, słysząc głos syna.
— Bruce, wstawaj szybko. Eddy idzie nas szukać.
— Nie, nie wstawaj. Skoro jest niania, możemy go zignorować, a ona zaraz przyjdzie i go zabierze.
I rzeczywiście, wk






