Sidney wprowadził Zoe do środka i już miał ją oprowadzić, gdy Elsie chwyciła Zoe pod ramię i machnęła ręką. – Sidney, idź po prostu przygotować coś do jedzenia. Ja oprowadzę Zoe.
Myra została na miejscu. – Twojego taty nie ma, więc pomogę Sidneyowi. Wy dwie idźcie śmiało.
Elsie była beztroska i pogodna. Była też niesamowitą przylepą. Trzymała Zoe mocno pod ramię, gdziekolwiek szły.
– Zoe, dlaczego






