– To jest w jednym z tych dzienników, wiesz. Jenny zawsze prowadziła dziennik – powiedziała, a ja wstałam z miejsca i podeszłam, by ją spoliczkować.
– Wyrządziłaś tu już wystarczająco dużo szkód; przestań wypluwać z siebie kłamstwa – powiedziałam jej, a ona się zaśmiała.
– Znasz prawdę, Tamia; widzę to w twoich oczach – powiedziała, a ja wiedziałam, że jest chora.
– Lady Volkov i jej partner mieli






