„To nie potrwa długo, Kairo. Proszę, stój spokojnie” – błagałam moją wilczycę.
Wkrótce wszystkie wilki przykucnęły w geście poddania, a ja patrzyłam, jak Knight wychodzi na przód.
Wyglądał majestatycznie. Stanął naprzeciw wszystkich, dominując nad wszystkimi obecnymi.
Nie wiedziałam, jak Larry w ogóle planował zostać królem.
Nie miał tego samego autorytetu co Sylvester. Linia krwi Volkovów była po






