62 - Kennedy
Coraz bardziej doceniam czas spędzany w tym stadzie. Sarah jest niesamowita, wie tak wiele o historii i funkcjonowaniu stada. Zastanawiam się, czy jest kimś w rodzaju starszyzny. Dawno się tak nie uśmiałam i cieszę się każdą sekundą. Nie owija w bawełnę i mówi wszystkim, jak jest, ale ma przy tym najczulsze serce, jakie kiedykolwiek spotkałam.
– No i wtedy wszyscy biegli nago do domu






