69 - Kennedy
– Siadasz dziś z nami, Luno? – Danny nie pozwala mi zbyt długo zwlekać przy Bennecie.
– Chyba tak. – Wzruszam ramionami. Wiem, że wczoraj wieczorem Ryker powiedział, że chce, abym jadła z nim posiłki, ale nie byłam pewna, czy to było zaproszenie, żądanie, czy tylko próba skłonienia mnie do rozmowy.
– Idealnie! – Danny obejmuje mnie ramieniem, a ja chichoczę, gdy ruszamy z miejsca. Ocz






