– Przestań zagarniać Kennedy tylko dla siebie. Jest na ciebie zła, pamiętasz? – krzyczy Danny.
– Nie wyświadczasz sobie w ten sposób przysługi. Trzyma się mnie, żeby się przed wami chronić! Idioto.
– Nieważne, jest w mojej drużynie. Rzuciła Joshowi wyzwanie na bitwę na śnieżki.
– Wcale nie rzuciłam! – Popełniam błąd, wyglądając zza Rykera, i pędzą ku nam kolejne dwie śnieżki. Piszczę, ponownie cho






