17 - Elara
Był dziś przy mnie nagi. Miły dla mnie. Dziś się, kurwa, do mnie uśmiechnął. A teraz trzyma mnie za rękę, i wyładowania elektryczne między nami są pewnie widoczne gołym okiem. To zły pomysł. Mój opór wobec niego słabnie. Bezbłędnie wykonuje swoją pracę, ludzie mojego taty powinni robić notatki. Krążył tam i z powrotem między własną watahą, moją i Juniora. Z początku ta rozłąka była mile






