21 - Ben
– NIE! Nie ma mowy, Rayna! Nie wiemy, jak działa to całe gówno, i nie pozwolę ci podejmować takiego ryzyka.
– Myślisz, że trzymanie mnie tu w zamknięciu w czymś pomoże? Sprawi, że jakoś będzie lepiej, łatwiej?! – Głos Rayny podnosi się z każdym słowem. Kłócą się tak od dziesięciu minut.
– Ben, pomóż mi, stary. Byłeś tam. Widziałeś, jak te rzeczy na nią podziałały. Nie może przebywać w ich






