25 - Ben
Mój wilk nigdy wcześniej w taki sposób nie przejął kontroli nad moją ludzką formą. Nie walczyłem z nim zbytnio o kontrolę, gdy tylko pękła nić napięcia między mną a Elarą. Oboje wiedzieliśmy, że nie odpocznie bez przymusu, i musieliśmy ją albo uspokoić lekami, albo zmęczyć. On wybrał zmęczenie. Zbyt kuszący był widok, gdy stała tam tak zadziornie, ociekając wodą i bez słów prosząc, by się






