Gdy lekarz skończył mówić, przez długi czas nie otrzymał od Johna żadnej odpowiedzi. Po chwili nie mógł się powstrzymać i zawołał ponownie, ostrożnie:
– Panie Levine?
– Więc nie ma innego sposobu? – Głos Johna był napięty i wyczuwalne było w nim lekkie drżenie.
– Tak – odpowiedział lekarz.
– Dobrze. Rozumiem.
John gwałtownie rozłączył się.
Zaraz oszaleje.
John brał głębokie oddechy, by zachować zd






