Cordy uśmiechnęła się lekko i uniosła oba kciuki w górę na znak zachęty, pokazując, że nie ma nic przeciwko, a tym bardziej nie dba o pozory.
Gdy nauczyciele ustawiali grupy, zauważyli, że jednemu z dzieci nie towarzyszy oboje rodziców – mimo że elitarne szkoły prywatne takie jak ta zwykle nalegały na obecność obojga rodziców podczas zajęć szkolnych.
Zanim sytuacja stała się niezręczna, Dicky nagl






