Jessica wyglądała na pogrążoną w absolutnym bólu, a John przykucnął tyłem do niej. „Chodź. Wezmę cię na barana”.
Jessica poczuła się tym nieco urażona – John zawsze chodził na siłownię i z pewnością był w stanie wziąć ją na ręce.
A jednak brał ją tylko na barana.
Ponieważ nie było sposobu, by odmówić, zmusiła się, by oprzeć się o jego szerokie plecy.
John nawet nie trzymał jej za uda, pozwalając j






