– Nigdy nie powinnaś dorastać w takim mieście. Nasz gatunek trzyma się razem nie bez powodu.
Słyszałam, co mówił Kieran, ale z trudem to do mnie docierało.
„Nie człowiekiem”.
„Nasz gatunek”.
„Wilkołak”.
Słowa wciąż pływały mi w głowie. Wyjaśnienie, które wydawało się zbyt niemożliwe, by w nie uwierzyć. A jednak, jednocześnie, to, co mówił, w jakiś sposób miało sens.
Miał rację. Nie byłam człowieki






