*puk* *puk*
No dalej… proszę…
*puk* *puk* *puk*
Proszę, otwórz drzwi…
*puk* *puk* *puk*
Kieran…
*puk* *puk* *puk* *puk* *puk* *puk* *puk* *puk* *pu…
Zaczynałam panikować, myśląc, że przyszłam za późno, ale wtedy, w końcu, drzwi się otworzyły.
– Raven – powiedział Kieran, niemal z niedowierzaniem. – Ty naprawdę przyszłaś. Ty…
Ale nie czekałam, aż skończy.
Bez chwili wahania natychmiast ruszyłam do






