– A co powiesz na tę? – zapytała Allison, trzymając w górze długą do ziemi, czerwoną suknię.
Była nieco bardziej strojna niż te, które normalnie nosiłam. Zazwyczaj skłaniałam się ku sukienkom w subtelnych kolorach, takim, które podkreślały moje ciało, nie musząc być najjaśniejszym punktem w pomieszczeniu. Ale ta… ta zdecydowanie była deklaracją.
…Nie żeby to tutaj miało jakieś znaczenie, jak sądzę






