*TRZASK*
…Kolejny staw palca. Już trzeci w ciągu niecałych pięciu minut, a on wciąż odmawiał odpowiedzi.
Prawdę mówiąc, byłam nieco zaskoczona, że wytrzymuje tak długo. Wciąż był zdeterminowany, by opierać się mojemu przesłuchaniu i odmawiał współpracy. Czy to naprawdę było wzgórze, na którym chciał umrzeć? Po wszystkim, nad czym pracował tak ciężko przez co najmniej dekadę?
— Wiesz… ostatnio robi






