– Zjedź tutaj – poinstruował Kieran, wskazując na miejsce, które wydawało się osłonięte przez drzewa. – Jest ścieżka, która prowadzi bezpośrednio przez granicę na zachód. Najtrudniejszą częścią będzie odciągnięcie patrolu straży.
Jax zrobił, o co go poproszono, i powoli zaparkował samochód we wskazanym przez Kierana miejscu.
– Jeszcze raz dziękuję... – powiedziałam, z trudem utrzymując neutralny t






