– Spędziłam ostatnie dwie dekady, czuwając nad tobą – ciągnęła, podczas gdy ja stałam w osłupiałym milczeniu. – Powoli kształtowałam cię na naczynie zdolne pomieścić potężną boską energię. Jak inaczej dziecko Alfy przetrwałoby taką wojnę? To, że zostałaś adoptowana przez wpływowego człowieka, który w tajemnicy wychował cię na śmiercionośną broń? To, że przyszły Alfa najpotężniejszej wrogiej watahy






