– SELENE! – krzyknęłam, ponownie zwracając na siebie jej uwagę.
Spojrzała leniwie i wstała, dając mi to, czego żądałam. Może myślała, że martwię się tym, co mówiła do Clarissy. Coś, co nie mogło być dalsze od prawdy.
Ostrożnymi krokami zbliżyła się do mnie, co wywołało we mnie falę nerwów. Ale bez względu na to, jak trudne to będzie, musiałam spróbować. Nie, musiałam upewnić się, że ta kolejna czę






