— Powiedz mi, że masz na nią coś, *cokolwiek* — oczy Cole'a płonęły jak rubiny w słabo oświetlonej sali gimnastycznej. *Proszę* wisiało w powietrzu. Jego głos był twardy, ale podszyty desperacją, której Alex ledwo mógł znieść.
— Na nich… — Alex subtelnie poprawił. Jego Alfa był pochłonięty paniką z powodu Lity, ale stracili dwóch członków watahy, nie tylko jednego. Nie wiedział, co to znaczy być n






