Rozdział 199
Perspektywa Emily
Wbijam paznokcie w dłonie, stojąc przed grobem Williama. Jesienne powietrze jest przeszywająco zimne, ale ledwo to czuję. Czuję jedynie wściekłość, która pali mnie od środka od dnia, w którym sprowadził Sarę i mnie do swojej rezydencji.
"Pamiętasz ten dzień, William?" Pozwalam, by jad sączył się z mojego głosu. "Sprowadziłeś nas do domu, jakbyśmy były jakąś organizac






