Rozdział 204
Perspektywa Evy
Moje ręce lekko drżą, gdy otwieram drzwi wejściowe, wujek Louis tuż za mną. Znajomy ciężar jego obecności sprawia, że moje serce trzepocze się mieszaniną radości i niepokoju. Jak wszyscy zareagują? Jak on zareaguje na moje dzieci?
– Mamo! – cztery podekscytowane głosy chórem rozbrzmiewają, gdy tylko przekraczam próg. Moje czworaczki pędzą w moją stronę jak maleńkie, ur






