Rozdział 230
Punkt Widzenia Maxa
Cisza w sali posiedzeń była dusząca, każde spojrzenie utkwione w Louisie, gdy ciężar oskarżeń Ewy i dowodów, które właśnie przedstawiliśmy, zaczynał docierać do świadomości. Jak na człowieka, który szczycił się tym, że zawsze ma wszystko pod kontrolą, jego maska zaczynała pękać. Jego zwykły, spokojny, wyrachowany sposób bycia załamywał się pod presją.
Ale znałem Lo






